Marketing internetowy to interakcja.

0
1832


Marketing internetowy to interakcja. I tu można można by było w zasadzie zakończyć definicję tego słowa. Krótko, lecz bardzo wymownie. W skład interakcji na pewno zawrzeć możemy nurt Web 2.0, lub nawet 3.0 jak niektórzy określają strony zaawansowane technologicznie. Równocześnie umiejętność oferowania użytkownikowi unikalnej i wnoszącej coś treści, których potrzebuje – szuka. Treści, których nie odbierze jako nachalnej promocji, sam ich wyszuka i tym chętniej z nich skorzysta. Treść ta musi być w takim razie odpowiednio skrojone na te potrzeby. Musi być zachowana równowaga pomiędzy pisaniem pod wyszukiwarkę, pisaniem z punktu widzenia marketingowego i ostatnim czynnik: piszemy ten tekst przecież dla klienta, osoby takiej jak my sami. Treści sprofilowane, dopasowane do konkretnej grupy i ich potrzeb to następny krok na drodze odejścia od nachalnej reklamy. Reklama behawioralna może być kluczem, w tę stronę należy podążać. Marketing w Internecie to ciągłe zmiany i ciągła dostosowywanie się na polu dopasowania do najlepszego kanału dotarcia, dawanie nowych doświadczeń, które mogą stać się udziałem użytkownika. Tak gramy na jego marzeniach, tak było kiedyś, tak jest i teraz. I tu nie tylko skorzystamy z portali społecznościowych i banerów, ale dołożymy wszelkich starań na stworzenie zintegrowanego działania prowadzącego do konkretnych celów. Marketing internetowy opiera się w takim razie na treściach audiowizualnych. Obraz to potęga, nikomu nie chce się już czytać, albo czytać za dużo. Po prostu żyjemy za szybko. Nie można pominąć też SEM. Jak mówią „the best place to hide a dead body is page 2 of Google search results” 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here