Marketing internetowy

Otworzyłem edytor tekstu, skopiowałem treśd pytania: „Czym jest marketing internetowy?” Już witałem się z gąską i miałem pisad o przestworze oceanu możliwości działania, Adriatyku mimów oraz virali, bajorku pop-upów i kałuży reklam kontekstowych. Miałem. Ale coś zaświeciło mi nie do końca i w głowie zaczęły pojawiad się wariacje nt. przymiotnika internetowy. Coś podpowiada mi, że piszący mógł byd fanem twórczości Tolkiena, jednak nie wiem do kooca jakie produkty mogłyby być sprzedawane w społeczności Entów. Czy może chodziło o szukanie klientów wśród internowanych w więzieniach politycznych? A co z marketingiem dyskretnym, między wierszami czyli tzw. internetowy. A zwykły marketing internetowy też przecież nie lubi szablonów.