Wiersze Wyspiańskiego

0
1396

27. Kopiec_7W listach do przyjaciół zachowało się wiele wierszy Wyspiańskiego, który poezję uprawiał raczej „prywatnie”, okazjonalnie, do szuflady, rzadko kiedy przedstawiał je szerszemu gremium. Czasami wierszem stawał się cały list, jak np. Wierszyk wakacyjny (do Leona Stempowskiego), w którym poeta pyta przyjaciela o jego wrażenia z letniego pobytu na wsi.
We wszystkich wierszach widoczne jest niezłomne poczucie własnej wielkości
i zasługi. Jednak Wyspiański daleki jest od pychy, zarozumiałości – jego wielkości swoje źródło bierze w potrzebie narodu – jak słusznie zauważył Gombrowicz w swoich Dziennikach: „Naród potrzebował posągu. Naród domagał się narodowego dramatu. Naród potrzebował kogoś, kto by w sposób wielki celebrował jego wielkość. Wyspiański przeto stanął przed narodem i powiedział: oto mnie macie! Żadnej małości, sama wielkość i w dodatku
z greckimi kolumnami. Został przyjęty”.
Na uwagę zasługuje również wiersz o znaczącym incipicie „Niech nikt nad grobem mi nie płacze”, powstały w 22 lipca 1903 roku w Rymanowie, gdzie w ostatnim okresie życia, schorowany i niedomagający fizycznie artysta przebywał na leczeniu. Wiersz jest niejako testamentem artysty, który zwraca się do swoich przyjaciół, znajomych – ludzi mu współczesnych, mówi:
Niech nikt nad grobem mi nie płacze,
krom jednej mojej żony,
za nic mi wasze łzy sobacze
i żal ten wasz zmyślony.

Niech dzwon nad trumną mi nie kracze
ni śpiewy wrzeszczą czyje;
niech deszcz na pogrzeb mój zapłacze
i wicher niech zawyje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here